papier vs komputer

Papier vs komputer, nierówna walka, którą w ostateczności wygrywa..

Na wstępie chciałabym tylko zaznaczyć, że artykuł ten powstał na specjalną potrzebę Kursoksiążki “Asertywność i pewność siebie” Oli Budzyńskiej (Pani Swojego Czasu). Kursoksiążka, której premiera jest właśnie dziś, jest pierwszą w Polsce hybrydą na polu czytelniczym. Tj. książką i kursem w jednym. Dlaczego? Między innymi dlatego, że Ola ma świadomość tego jak pracuje się na papierze. Ma świadomość tego, że praca na papierze w zakresie planowania, rozwoju osobistego, czy wysnuwania wniosków i nie tylko(!) jest zupełnie inna. Jaka? Czytaj dalej, a się dowiesz. Jeśli oprócz ciekawości różnic pomiędzy papierem a urządzeniami elektronicznymi, masz problem z asertywnością lub pewnością siebie, leć do sklepu Oli i zainwestuj.

Podam Ci kilka opcji:

1. Szykuje Ci się sprawdzian, kolokwium, zaliczenie, egzamin, cokolwiek, uczysz się przy użyciu komputera czy kartki i długopisu?

2. Idziesz na szkolenie, kurs, zajęcia na uczelni.. co wybierasz komputer czy kartkę i długopis?

3. Planujesz zadania na zbliżający się dzień, tydzień, miesiąc, rok, co wybierasz komputer czy kartkę i długopis?

4. Bierzesz udział w webinarze, nagraniu na żywo lub innym wydarzeniu internetowym, dzielisz ekran na pół i notujesz na komputerze, czy wybierasz kartkę i długo

Wszyscy powinniśmy być świadomi tego, że smartfony, tablety, czy komputery nie mają  pozytywnego wpływu m.in. na zdrowie naszych oczu, kręgosłupa i funkcjonowanie naszego mózgu. Choć teoretycznie wszystkie nowoczesne technologie powstały właśnie po to, aby ułatwić nam życie, przyspieszyć niektóre procesy i zadania życia codziennego. Z tyłu głowy miejmy jednak myśl, że ten cały skomputeryzowany świat, który wiele nam ułatwia, niesie za sobą również negatywne skutki.

W tym artykule przyjrzę się jedynie naszym oczom i funkcjonowaniu mózgu. Dlaczego? Dlatego, że porównując pracę na komputerze do pracy na papierze, w jednym jak i drugim przypadku siedzimy przy biurku. Jeśli robimy to zbyt długo, bez stosownych przerw i (co gorsza) zachowujemy przy tym nieprawidłową pozycję ciała, nasz kręgosłup „obrywa”  w tym samym stopniu.

Po pierwsze zwracam uwagę na wzrok, jednym z najczęściej wymienianych skutków ubocznych długotrwałej pracy przy komputerze jest zespół suchego oka. Co więcej, dr Piotr Fryczkowski z warszawskiego Szpitala Okulistycznego Retina wspomina, że częściej dotyka on kobiet, co może mieć swoje podłoże w gospodarce hormonalnej.

Po drugie zauważyłam, że nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że zbyt częste i długie wpatrywanie się w monitory, czy ekrany ma bardzo niekorzystny wpływ na naszą koncentrację. W 2015 roku ciekawe badanie przeprowadziła firma Microsoft, wynika z niego, że 19 lat temu, czyli w 2000 roku przeciętnie potrafiliśmy się skupić na wykonywanym zadaniu przez dwanaście sekund. Trzy lata później poziom naszej koncentracji skrócił się aż o 4 sekundy, co łącznie dawało wynik zaledwie ośmiu sekund skupienia.

Każdy z nas kojarzy moment, w którym zabieramy się za coś, aż tu nagle spływa powiadomienie z Facebooka, Inastagrama, Messengera, a to mail, a to telefon, a to sms. Porzucamy działanie na rzecz sprawdzenia co dzieje się w internetowym świecie, tym samym poziom naszej koncentracji drastycznie spada.

Warto wspomnieć też o dzieciach, których zbyt wczesne zetknięcie z elektronicznym światem przyczynia się m.in. do obniżonych zdolności szkolnych (trudności w zakresie czytania i pisania) oraz ubogich kompetencji interpersonalnych.

Po trzecie warto nadmienić, że praca przy komputerze wiąże się często z bezmyślnym klikaniem kolejnych przycisków na klawiaturze, podczas gdy stawianie liter na papierze za pomocą narzędzia pisarskiego wiąże się z przemyślanymi ruchami, które prowadzą do powstawania liter, słów, czy zdań. Co za tym idzie produkując się na papierze musimy w większym stopniu wytężać umysł, co zdecydowanie bardziej pobudza nasz mózg do pracy, a dodatkowo przyczynia się do bardziej kreatywnego myślenia.

Mówi się też, że żyjemy w czasach, w których dostęp do wiedzy i odpowiedzi na jakiekolwiek pytania jest tak banalnie prosty, że przestajemy skupiać się na wiedzy długotrwałej i zdobywamy za pośrednictwem Internetu krótkie, konkretnie wyselekcjonowane porcje materiału. Dlaczego o tym wspominam? Dlatego, że to przyczynia się do zanikania naszej zdolności koncentracji i pogrążania się w myślach.

Odwrócę teraz nieco sprawę i opiszę dlaczego warto dbać o regularne (czasami mam wrażenie, że traktowane jako oldschoolowe) pisanie przy użyciu narzędzia pisarskiego i kartki. Tutaj czynników wpływających na ogólną, pozytywną ocenę końcową jest wiele.

Zacznę tylko od tego, że żeby zrozumieć o czym będę teraz pisać potrzebna jest podstawowa wiedza dotycząca budowy mózgu, a konkretnie tego, że nasz mózg dzieli się na dwie półkule: lewą i prawą.

Pomiędzy półkulami znajduje się corpus callosum, czyli ciało modzelowate, które to pełni funkcję łącznika i zapewnia przesył danych z jednej półkuli do drugiej. Każda z nich odpowiada za coś innego, przyjęło się, że półkula lewa odpowiada za: logikę i myślenie analityczne, obliczenia matematyczne, pisanie, mowę i jej rozumienie, prawe pole widzenia oraz stereognozję, czyli umiejętność rozpoznawania przedmiotu (jego wielkości i kształtu) za pomocą dwóch zmysłów – z. dotyku i z. kinestetycznego.

Natomiast prawa półkula zwana artystyczną, odpowiada za: myślenie abstrakcyjne, wyobraźnię, kreatywność, zdolności muzyczne i artystyczne, wyobraźnię przestrzenną, intuicję oraz lewe pole widzenia. Dawniej, uważano, że osoba praworęczna ma dominującą półkulę lewą, natomiast leworęczna – półkulę prawą.

Teraz podejście nieco się zmieniło, przyjęło się, że podział, który podałam wyżej tj. opis, która półkula za co odpowiada nie dotyczy osób leworęcznych, ponieważ u nich możemy mieć do czynienia z odwrotnością lub nawet z pomieszanymi zadaniami pomiędzy półkulami.

Przejdę teraz do konkretnych argumentów stojących za pisaniem na papierze. Po pierwsze motoryka mała. Motoryka mała dotyczy niczego innego jak sprawności ruchowej w zakresie rąk. W przypadku posługiwania się narzędziem pisarskim mamy do czynienia z precyzyjnymi ruchami dłoni, posługujemy się głównie palcami.

Załóżmy, że jesteśmy praworęczni: pisząc angażujemy lewą półkulę mózgu, a jak już wcześniej wspomniałam pismo ręczne przyczynia się do pobudzania kreatywności. Kreatywność przypisana jest do półkuli prawej, co oznacza, że w jednej chwili angażujemy obie półkule, co przyczynia się do zwiększenia harmonii naszego umysłu.

Pisanie przy użyciu np. długopisu, jak się okazuje jest stosunkowo złożoną czynnością, co więcej to właśnie pisanie pozwala nam dyscyplinować przebieg naszego rozumowania. Pisząc stale musimy odtwarzać informacje i je przetwarzać. Jak wcześniej wspomniałam musimy dokładniej koncentrować się na wykonywanym zadaniu, a dzięki temu zapamiętujemy większą ilość danych.

Sama z doświadczenia wiem, że robiąc na wykładach notatki na komputerze (tak jest mi szybciej i wygodniej), po pierwsze nie pamiętam z wykładu prawie nic, bo skupiam się na tempie pisania. Po drugie przygotowując się do egzaminów, wbrew pozorom nie przygotowuję się z tych notatek. Owszem korzystam z nich, ale uczę się przepisując te same notatki nawet po kilka, do kilkunastu razy. Dopiero wtedy zapamiętuję informacje potrzebne do zaliczenia konkretnych przedmiotów.

A teraz uwaga, każdy z nas widział chyba kolorowanki antystresowe, czy też wyciszające. Dlaczego są tak nazywane? A no dlatego, że wymagają skupienia, choćby na tym, żeby nie wyjeżdżać poza linie. A co daje nam skupienie (koncentracja)? Spokój. Święty spokój, wyciszenie, ale też poprawia stan naszego umysłu, oczyszczając go z negatywnych emocji i myśli.

Co więcej, to nie odnosi się jedynie do kolorowanek, to dotyczy każdego działania na papierze, któremu poświęcimy się w pełni. Koncentrując się na wykonywanym zadaniu, czy to rysunkowym, czy pisemnym poszerzamy horyzonty naszej kreatywności, dajemy upust wyobraźni, wpadamy częściej na wartościowe pomysły.

Pisząc na papierze to my ustalamy co, gdzie umieścimy, jakie kształty temu nadamy. Pracując na komputerze w przeznaczonym do pisania programie owszem mamy możliwości dobrania kolorystyki, wariacji z czcionkami, ale rozmieszczanie tabelek, haseł, a niekiedy nawet rysunków jest nieco pracochłonne i wiąże się często z poszukiwaniem rozwiązań. „Gdzie jest ta funkcja, gdzie ta, gdzie inna..”. Na papierze mamy możliwość tworzyć jednocześnie pobudzając nasz mózg do pracy, wyzwalamy kreatywność, kreślimy, zaznaczamy, dodajemy wizualizacje.

Przywołam tutaj na chwilę wymienione wyżej „kreślenie”. Kiedy popełnimy błąd na papierze, najczęściej przekreślamy i zapisujemy nową myśl, kontynuując pracę. Później zdarza się, że przepisujemy plany „na czysto”, ale nie zawsze. Na komputerze używamy przycisku „backspace” lub „delete” i co? I nie zostaje nam po naszej poprzedniej myśli nic. To kolejna przewaga kartki, w momencie kiedy planujemy swoje cele, strategie lub cokolwiek innego i zmienia nam się wizja – wykreślamy. Później możemy wrócić do tych zapisków i przeanalizować albo zwyczajnie przyjrzeć się temu w jaki sposób ewoluowały nasze plany, myśli, pomysły, wnioski, cokolwiek co zapisywaliśmy na owej kartce.

Dlaczego dopiero w powyższym akapicie wspomniałam o tym, co tak naprawdę jest tematem przewodnim tego artykułu tj. odniosłam się do planowania, wyciągania wniosków, pracy nad sobą? Właśnie dlatego, że nie ma to znaczenia w jakim celu używamy narzędzia pisarskiego, dopóki oczywiście używamy go do stawiania liter, cyfr, czy rysunków na papierze. Wszystkie przykłady, które przywołałam wyżej możemy odnieść właśnie do planowania, pracy nad sobą i swoim rozwojem, do wysnuwania wniosków, czy przemyśleń.

Podsumujmy zatem, pisanie na papierze usprawnia pracę naszego mózgu, inaczej myślimy, inaczej funkcjonujemy, pobudzamy naszą kreatywność, poprawiamy koncentrację, wyciszamy się. Oprócz tego umożliwia nam obserwację błędów popełnianych w procesie tworzenia, lepiej przetwarzamy i na dłużej zapamiętujemy zapisywane informacje. Pobudzamy przy tym dwie półkule mózgowe do pracy, co wprowadza nasz umysł w stan większej harmonii. Jesteśmy spokojniejsi i potrafimy na chłodno i dokładnie analizować swoje pomysły, cele, plany.

Dzięki poprawieniu kondycji naszego mózgu, choćby poprzez osiągniecie wspomnianej wyżej harmonii i zminimalizowaniu odczuwania stresu, szybciej wpadamy na trafne pomysły. Jesteśmy w stanie efektywniej działać na już istniejącym pomyśle, możemy go w dokładniejszy sposób analizować np. rozrysowując na papierze mapy myśli (polecam rękoma i nogami!!).

Swoją drogą mapy myśli to absolutnie świetny pomysł do planowania, czy rozbijania dużych pomysłów na mniejsze czyli np. rozpisywania celów na zadania, przy czym samo rozrysowywanie map myśli podwójnie pobudzi naszą wyobraźnię i kreatywność.

Z całą pewnością stwierdzam, że nasza produktywność na papierze jest na wyższym poziomie niż na komputerze, choć na pewno znajdą się osoby, które się z tym nie zgodzą, co będzie stanowiło wyjątki potwierdzające regułę. Po dokładnej analizie.. bitwę komputer vs papier, ze zdecydowaną przewagą wygrywa: PAPIER.